XI Konwent Polskich Winiarzy

Już sama podróż do Tuchowa to czysta przyjemność: kawa w Sandomierzu, przejazd przez wzgórza Kotliny Sandomierskiej i galicyjskie miasteczka, kolacja na podzamczu w Tarnowie.

Na miejscu w Tuchowie wszystko czego oczekiwałem: znajome środowisko pasjonatów, przegląd kilkudziesięciu win z rocznika 2015 uzupełniony merytorycznymi komentarzami M.Kapczyńskiego, P.Stopczyńskiego czy F.Botton.
Większe problemy z temperaturą i mniejsze z akustyką nie zniechęciły do degustacji niezłych białych i coraz lepszych czerwonych.

Obok sprawdzonych, lecz trochę nudnych Solarisów każda inna odmiana intrygująco dobra. Bronił się Seyval (Chronów, Goja i Raciechowice), świetnie wypadł Johaniter (Pańskie Pole, Zadora), Bouvier i Pinot Blanc z winnicy Maja (choć jedno z nich M.Kapczyński opisał "jest rzeżba, nie masy").

Czerwone pokazały, że czas tradycyjnych hybryd dobiega końca. Królował Regent (winnice Jan, Julia, Nad Jarem, Vetus, Zadora), również w wersji rose (Bracia Petrasz).
Poza konkursem był Regent rocznik 2013 (Reserva z Mierzęcina).
Z czystych vinifer zapamiętałem Dornfelder (Jan) czy Cabernet Dorsa (Zamkowa).

Atrakcją była wizyta w podkrakowskiej fabryce TSN / filii Scharfenberg.

Renaissance einer alten Weinnation


Renesans winiarstwa w Polsce widziany życzliwym okiem sąsiada.

http://vinisfera.pl/...news.html
Mario Crosta, bez komentarza:
"Chateau Latour 1945, 1970, 1975, 1989 i Romané-Conti 1971, 1985, 1989, 1990 ... wina bez wyselekcjonowach laboratoryjnie drożdży, enzymów pektolitycznych, zagęszczonego moszczu, bakterii kwasu jabłko-mlekowego, zakwaszania lub odkwaszania, sztucznych barwników i aromatów. Około czterdzieści, pięćdziesiąt lat temu, prawie cała produkcja wina nie szła na skróty i nie znała sztuczek."

X Konwent

Odmiennie od sal zamkowych z 2014, wybrana lokalizacja było widocznym dowodem na umiarkowane budżety winiarzy. Skromne miejsce (nieklimatyzowana sala sportowa) rekompensował bogaty program i zacni uczestnicy. Mimo bardzo trudnego rocznika bardzo dobrze wspominam  wina doświadczonych winiarzy z winnicy Bliskowice, Mierzęcin, Płochoccy czy Wzgórza Trzebnickie.

Widać, że polskie winiarstwo wchodzi na kolejny poziom dojrzałości.
- Koniec XX wieku to były pionierskie działania Romana Myśliwca i popularyzacja uprawy winorośli.
- Początek XXI wieku to budowanie środowiska winiarzy, skutkujące wprowadzeniem ustawy winiarskiej.
- W drugim dziesięcioleciu przychodzi czas na profesjonalne winnice, zarządzane przez międzynarodowych ekspertów jak Agnieszka Wyrobek-Rousseau czy Piotr Stopczyński. Rozwój winiarstwa wspierają instytucje naukowe południowej Polski, oferując studia enologiczne.

Ja planuję UJ.

IX Konwent Polskich Winiarzy

Konwent niezwykle ciekawy: różnorodność win, wspaniali ludzie, piękne miejsce i świetna organizacja.

Wina białe/rose na dobrym poziomie, ciekawe musujące, słabe czerwone.
Opinię  o winach czerwonych z rocznika 2013 zmienił drugi dzień degustacji. Podczas gdy pierwszy dzień odebrał nadzieję na wino z dojrzałych ciemnych owoców, większość prezentowanych dzień później Regentów była bardzo dobra.
Ciekawostką był powrót w dobrym stylu starych hybryd: Seyval Blanc czy Leon Millot.